Nie wielu znam ludzi którzy by nie marudzili, że mają za małe pensje. Często też słyszę, że ledwo im starcza „od pierwszego do pierwszego” czy jakkolwiek inaczej tego nie ujmiesz. Zaczęłam się więc zastanawiać nad dodatkowymi źródłami dochodów w domu by trochę ten budżet podreperować. Dziś na tapet wychodzi konsultantka. Sprzedaż bezpośrednia, Multilevel marketing (MLM), jak by tego nie nazwać, chodzi dokładnie o to samo.

Właśnie, i tu nasuwa się pytanie. O co chodzi ? Często słyszałam opinie, że jest to naciąganie ludzi, czy pukanie od drzwi do drzwi i sprzedawanie ludziom mydła i powidła. Otóż moje drogie… Absolutnie… Się z tym nie zgadzam. Jeżeli nauczymy się naturalnej sprzedaży w życiu codziennym to, nie będziemy pukać od drzwi do drzwi. Musicie jednak pamiętać, że nie chodzi o sprzedaż samego produktu a o sprzedaż samej siebie. Wszystkie posiadamy grono znajomych, część z nas ma dzieci. I chyba każda z nas dba codziennie o swój wygląd by dobrze wyglądać. Wystarczy wykorzystać codzienne sytuacje by zacząć zarabiać pieniądze.

Ja konsultantka – Moje doświadczenia

Ja przyznam się głośno że postawiłam na dwie firmy. Pierwsza z nich to Oriflame. Bardzo pasują mi ich kosmetyki kolorowe i szampony do włosów. Przede wszystkim jednak postawiłam na ich suplementacje i koktajle zdrowotne. Jako dietetyk i trener personalny, bardzo stawiam na zdrowy tryb życia. Miałam też etap kiedy bardzo to zdrowie cierpiało i musiałam mocno się namęczyć by postawić się na nogi. Leczę się do dnia dzisiejszego i pewnie zostanie tak jeszcze na długo, jednak suplementacja wspomaga mój organizm w walce z codziennością.

Druga firma to „House detailing”. Firma zajmująca się tworzeniem produktów, by w jak najprostszy sposób utrzymać porządek w domu. Produkty są delikatne, a mimo to skuteczne i w dobrych cenach. Na razie wypróbowałam tylko kilka, ale oczywiście w każdym miesiącu będę testować nowe.

Produkt w który wierzysz, sama z niego korzystasz i wiara w samą siebie. To wszystko razem to przepis na sukces w MLM. Mając to wszystko każda codzienna sytuacja może być pretekstem do rozmowy o sprzedaży. Bez nachalności i odstraszania potencjalnego kupca czy współpracownika.

Konsultantka to tylko słowo, które wielu źle się kojarzy a w rzeczywistości nie jest to łatwe zadania, i nie zarabia się pieniędzy za „wciąganie nowych”. Warto się temu przyjrzeć głębiej by zrozumieć sens istnienia „zawodu” konsultantka. Ciekawe czy kiedyś uznają taki zawód…